W życiu ciężko jest gospodarować dobrze czasem. Większość ludzi żyje w systemie 8h pracy i iluś godzin domowych obowiązków i iluś godzin oglądania "Trudnych spraw". To smutne, ale mało kto żyje efektywnie.
Martwi mnie ostatnio fakt, że mogę umrzeć niezadowolona. To by było smutne rozczarowanie.
Jestem zbyt padnięta, żeby powiedzieć coś z przesłaniem. Chociaż czasem (tak jak dzisiaj) nie oczekujemy nic, a dostajemy ciepłe ciasto drożdżowe ze śliwkami, dzban zielonej herbaty i ciepłego psa na kolana to jest bardzo miłe uczucie.
Ciekawe co z tym moim praniem. Czasami nie mamy na nic czasu (w tym na pranie). A wystarczy po prostu wpakować rzeczy do pralki. Chociaż tak naprawdę pranie to bardziej skomplikowany proces.
Pozdrawiam sprzedawców pralek,
dobranoc!
playlist < 3
czwartek, 10 grudnia 2015
wtorek, 8 grudnia 2015
"A historii tego swetra i tak byś nie zrozumiał"
Nie wiem jak czerwony sweter który przeżył więcej lat niż ja może mieć coś wspólnego z James'em Bond'em, nie wiem czy ma też coś wspólnego z Adele, ale dzisiaj jakoś tak wszystko mi się ładnie poukładało. Popijam sobie skrzyp z mojego ulubionego kubka, który nie rozbił się jak ten inny ulubiony kubek w niedzielę. Sprawca dalej poszukiwany, 4 podejrzanych.
Oglądam co raz więcej Izaka i otwierania skrzynek, ogólnie double doors i te sprawy.
Naszła mnie taka myśl, że należy robić w życiu coś fajnego. Dlatego warto robić czasem totalnie absurdalne rzeczy. W imię tego, że nam wydają się one wspaniałe. Całej reszcie nie muszą bo przecież moje życie to mój własny biznes, a spełnianie marzeń to chyba najlepsze co można zrobić.
Mam nadzieję, że w zimie śnieg będzie tylko w górach. Inne tereny to ominie. Mam już swoją armię dobrych herbat, ciepłych swetrów i kocyków, oraz playliste Adele. Ta zima będzie super, na pewno lepsza niż lato. Ogólnie można uznać to za dziwne, ale lato już od wielu lat mi nie służy, może to dlatego że od dłuższego czasu wakacje spędzam w fabrykach, a może dlatego, że jest mi po prostu za ciepło. Lato jest ciepłe, smutne, pełne słońca i potu.




Oglądam co raz więcej Izaka i otwierania skrzynek, ogólnie double doors i te sprawy.
Naszła mnie taka myśl, że należy robić w życiu coś fajnego. Dlatego warto robić czasem totalnie absurdalne rzeczy. W imię tego, że nam wydają się one wspaniałe. Całej reszcie nie muszą bo przecież moje życie to mój własny biznes, a spełnianie marzeń to chyba najlepsze co można zrobić.
Mam nadzieję, że w zimie śnieg będzie tylko w górach. Inne tereny to ominie. Mam już swoją armię dobrych herbat, ciepłych swetrów i kocyków, oraz playliste Adele. Ta zima będzie super, na pewno lepsza niż lato. Ogólnie można uznać to za dziwne, ale lato już od wielu lat mi nie służy, może to dlatego że od dłuższego czasu wakacje spędzam w fabrykach, a może dlatego, że jest mi po prostu za ciepło. Lato jest ciepłe, smutne, pełne słońca i potu.




Nothing compares, no worries or cares
Regrets and mistakes, they're memories made
Who would have known how bittersweet
this would taste?
poniedziałek, 7 grudnia 2015
7
Straciłam rachubę czasu, albo raczej przegapiłam moment kiedy to z 1 grudnia zrobił się 7. A właściwie kiedy skończył się listopad.
Kiedy czynności do wykonania > dostępny czas.
Ostatnio wszystko zlewa mi się w jedną całość, znajomi mieszają się z pracą, problemy z uczelnią, uczelnia z pracą, praca z problemami i bałaganem i związkiem i jedzeniem i uczelnią.
Czuje, że straciłam ostatnio kontrolę. Że nagle wszystko się po prostu pomieszało, bo nie było czasu na odkładanie na swoje miejsce i poprawianie. Do świąt coraz bliżej. A ja znów boję się ich "magii".
W sumie to nie boję się niczego tylko raczej jak sobie z tym poradzę.
Tym czasem myślę, że to dobry moment żeby pójść na spacer, a po powrocie zacząć sprzątać. Kierunek Kosmos.
Cytat z mojego nowego uzależnienia:
"Jesteśmy na 100% pewni, że nie mamy pewności"
czwartek, 3 grudnia 2015
jesienna senność i magiczne "nie chce mi się"
Czasem tak myślę ile by można a ile się faktycznie robi. Oczywiście jak wszystko najlepiej widać na przykładzie innych. Ale tak jak to jest z dostrzeganiem pewnych cech u innych okazuje się, że w sumie tak naprawdę sami tacy jesteśmy. Dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego, że jednak sporo złych słów na twój temat to jednak prawda. Świat to nie jest czarno-białe miejsce o określonych ramach jak obraz Klimta. Na ogół kolorów, wersji i marginesów jest zbyt wiele żeby próbować je pojąć.
Zdałam już jednego kolosa z mniej niemożliwego, czas zdać tego z totalnie niemożliwego u Pana Szarlotki.
Myślę nad potencjałami, szczególnie tymi nie wykorzystanymi. I nad tym, że nie ma co czekać aż dojrzeją, bo potencjał trzeba rozwijać, a nie trzymać w szafce z sandałami.
HAHAHA. NIE TOLERUJĘ INNEGO KOLORU NIŻ CZARNY JAK NIEKTÓRZY LAKTOZY.
na wieś!
Everything that I do reminds me of you
When you walk away I count the steps that you take
Do you see how much I need you right now?
środa, 2 grudnia 2015
Wydaje mi się, że jutro święta / mało magnezu
Dzisiaj jedyne co przychodzi mi na myśl to kabiny tirów plus to, że widzę w nich Optimusa Prime'a.
Czasami jest tak. Albo siak. I jakby Wielkie Joł powiedział: "takie mam życie, a nie inne".
Ale wczoraj spotkałam się z moimi pimpusiami, jestem okropna w dawaniu rad. Święta zasada nie dawania rad nie została złamana. Można dużo rozmawiać ale nigdy dawać rad, tym bardziej dobrych.
Please bitch.
Szkoda, że nie wszyscy pamiętają, że jesteśmy starzy. Smutna prawda jest taka, że bliżej nam do posiadania dzieci niż tego żeby mieć znów 16 lat. Czasem myślę jakie dzieci, później znów że pewnie w postaci kotów. A może takie ludzkie. Whatever.
Niektóre rzeczy zostają z nami znacznie dłużej niż byśmy chcieli, niektóre zostają na zawsze.
O takich rzeczach nie da się zapomnieć można jedynie z nimi żyć. Chciałabym być 5 lat temu taka jak jestem teraz.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Chyba, że chodzi o raka, biedę albo głód. To zawsze jest złe. Nic nie poradzę na swój antyperfekcjonizm i poczucie humoru rodem z AHS.
Czasami jest tak. Albo siak. I jakby Wielkie Joł powiedział: "takie mam życie, a nie inne".
Ale wczoraj spotkałam się z moimi pimpusiami, jestem okropna w dawaniu rad. Święta zasada nie dawania rad nie została złamana. Można dużo rozmawiać ale nigdy dawać rad, tym bardziej dobrych.
Please bitch.
Szkoda, że nie wszyscy pamiętają, że jesteśmy starzy. Smutna prawda jest taka, że bliżej nam do posiadania dzieci niż tego żeby mieć znów 16 lat. Czasem myślę jakie dzieci, później znów że pewnie w postaci kotów. A może takie ludzkie. Whatever.
Niektóre rzeczy zostają z nami znacznie dłużej niż byśmy chcieli, niektóre zostają na zawsze.
O takich rzeczach nie da się zapomnieć można jedynie z nimi żyć. Chciałabym być 5 lat temu taka jak jestem teraz.
"Hand in hand, sparkling eyes"
Subskrybuj:
Posty (Atom)



