playlist < 3

poniedziałek, 14 marca 2016

a dzisiaj

Dzisiaj zasnę spokojnie. I o normalnej godzinie. Wydaje mi się, że zaraz wszystko szlak trafi. Ale i tak dzisiaj uda mi się zasnąć bez problemu. Bo jestem już zbyt zmęczona.

Nigdy nic nie muszę & nigdy nie będę się przejmować pierdołami ktoś opowiada na mój temat? Za każdym razem jak słyszę te stare historię myślę jestem legendą xoxo


Dobranoc N.

https://www.youtube.com/watch?v=8SeRU_ZPDkE
you don't own me
don't try to change me in any way
you don't own me
don't tie me down cause i'd never stay


niedziela, 13 marca 2016

Koncert Małpy

A więc jeśli chodzi o sam koncert to Małpa się popisał. Występ na poziomie, z szacunkiem do publiki itp. Rudeboy to szczyt marzeń jako miejscówka może nie jest. Ale przynajmniej są tam koncerty. W sumie jedyne takie miejsce w naszym Bielsku-Białej. Co by było gdyby Bielsko nie było Biała tylko Bielsko-Czarna? Gardło zdarte, wydzieranie się na propsie i ja chcę jeszcze raz!


Jedno jest pewne. Na Zeusa też pójdziemy. I ogólnie teraz będziemy chodzić w wiele różnych miejsc.
Będziemy łazić dużo, tak że naszych kroków nie zliczy nawet aplikacja na telefonie.

Znów zawężam swoje zmartwienia do kilku rzeczy.

W uciekaniu ważne jest żeby cały czas się przemieszczać.
Będzie fajnie :)

Jutro znów poniedziałek. O nie.
Znów uczelnia.

Dawno, dawno, dawno na nic nie czekałam. 
Dzisiaj czekam na piątek i sobotę, święta, nową pracę, koniec studiów. 
Czekanie czasem ma sens.

CZEKAM NA PORCJĘ TWOJEGO GŁOSU.
CZEKAM TEŻ NA CIEBIE I NA MNIE, AŻ UDA SIĘ NAM ZGRAĆ W CZASIE,WIESZ.
MOGLIBYŚMY. MOŻE BĘDZIEMY MOGLI.

sobota, 12 marca 2016

you have a nice voice (but everyone says that)


Nie umiem sklecić kilku prostych zdań. Chociaż wczoraj, czy tam dzisiaj miałam tyle do powiedzenia.

Ale w sumie co. Złamał mi się paznokieć i wszyscy mi mówią, że to nic.

A jak mi zimno, to co. Mam się zawinąć w kabab. Znaczy w kołdrę, na wzór kababa.

To co. Nie zrobiłam wszystkiego tego co miałam zrobić, nawet w połowie.
A czwartek to mały piątek. Więc bawmy się w pt, w czwartek i wtorek.
Mówiłam, że czuje, że nadchodzi coś złego. Mówiłam. Heloł.


Kiedyś chyba w końcu się uda. Tak myślę. Bo czemu by nie. Ale z drugiej strony czemu by tak. To chyba brak argumentów albo brak odwagi. Mówię Ci ja nie umiem być taka odważna /głupia?/ jak kiedyś. Ciągle to wkurzające kiedyś. Statata. Dzisiaj białko, jutro Małpa a pojutrze coś wymyślę. A gdyby dzisiaj było kiedyś już by mnie tu nie było.

Czas włączyć hymn zadnych_zmartwien "Żadnych zmartwień"
Nie wiem na co się przejmuje, jestem jedyną osobą która to robi.






Lost in the heat of it all
Girl, you know you're lost
Lost in the thrill of it all




niedziela, 6 marca 2016

survival

Ja już tak mam, że zawsze na coś czekam. Albo na kogoś.

Dziś jednak stwierdzam, że czekam na koniec świata. Bo to jedyna rzecz która byłaby w stanie ogarnąć to wszechogarniające gówno. Co się na tym świecie wyprawia. To już brak mi słów. Na ludzi patrzeć już prawie nie mogę. Tapetowane ryje, wszędzie dupska i cycki. Wszystko stało się jedną wielką, tanią ściemą.

I jak tutaj ocalić swoją dusze romantyczną?
No jak.

Chyba po prostu się nie da, i pozostaje jedynie czekanie aż wszystko pochłonie ogień piekielny, bo karma już nie wyrabia, jak widać.




I ta frustracja zjada mnie i zatruwa umysł
I ciągle wmawiam sobie, że jest okej u góry
Słyszę populizm, nic więcej
Każdy by przyniósł tutaj złote góry, ale ma zajęte ręce
I to do ciebie, przykro mi
Inni jeszcze łykają te brednie, ale mnie mdli




wtorek, 1 marca 2016

co? - nie

Humory takie średnie.

Bezcelowość narzekania. I tak wszyscy na około mają je w dupie.
A nikomu jeszcze jakoś narzekanie na problemy nie pozwoliło ich rozwiązać.

Stwierdzam też, że udowadnianie komukolwiek czegokolwiek jest tak samo debilne jak wiele różnych spraw, bo i tak wszyscy mają to w dupie. Ogólnie każdy raczej ma w dupie to co nie dotyczy jego, chyba.

A wszystko zostało ostatnio skażone totalnym bezsensem. Serio. Serio. Ja nie wiem co to się podziało.